Polscy przewoźnicy czekają na zapłatę 63 dni. Terminy się skróciły, ale wróciły opóźnienia
Polscy przewoźnicy weszli w 2026 rok z krótszymi terminami płatności, ale z wyraźnie większym opóźnieniem po terminie. Z danych Indeksu Płatności Malcom wynika, że w I kwartale 2026 roku średni czas oczekiwania na zapłatę faktury w Polsce wyniósł 63 dni. Na tę wartość składały się 43 dni uzgodnionego terminu płatności oraz średnio 20 dni opóźnienia po terminie.
Dla porównania: w IV kwartale 2025 roku łączny czas oczekiwania wynosił 62 dni (53 dni terminu i 9 dni opóźnienia), a rok wcześniej, w I kwartale 2025 roku – 66 dni (53 dni terminu i 13 dni opóźnienia). W ujęciu rok do roku sytuacja poprawiła się więc o 3 dni, ale w porównaniu z poprzednim kwartałem czas wydłużył się o 1 dzień.
Najważniejsza zmiana nie dotyczy samej liczby dni, tylko jej struktury. Uzgodniony termin płatności skrócił się w Polsce do 43 dni – to najkrótszy termin wśród Czech, Słowacji i Polski. Jednocześnie średnie opóźnienie po terminie wzrosło do 20 dni, czyli z powrotem do poziomu z trudnego 2024 roku i najwyższego w całym regionie.
W praktyce oznacza to, że na papierze przewoźnik umawia się na szybszą płatność, ale realnie pieniądze wpływają później względem terminu. Dla firmy transportowej liczy się dzień, w którym środki faktycznie trafiają na konto, a ten w Polsce nadal wypada najpóźniej z całej trójki. Warto obserwować, czy skrócenie terminów utrzyma się w kolejnych kwartałach, czy było jednorazowym wahaniem.
W transporcie drogowym czas oczekiwania na zapłatę ma bezpośredni wpływ na codzienne funkcjonowanie firm. Przewoźnik ponosi koszty od razu: paliwo, wynagrodzenia kierowców, leasingi, serwis pojazdów, opłaty drogowe i ubezpieczenia. Przychód z wykonanej usługi pojawia się dopiero po kilku tygodniach.
Dlatego nawet poprawa rok do roku nie oznacza, że problem zniknął. Przy średnim oczekiwaniu na poziomie 63 dni firma transportowa nadal długo finansuje wykonane usługi z własnych środków lub z finansowania zewnętrznego.
W I kwartale 2026 roku wszystkie trzy rynki różniły się strukturą wyniku:
- w Czechach termin płatności wyniósł 55 dni, a opóźnienie 6 dni – łącznie 59 dni,
- na Słowacji termin wyniósł 50 dni, a opóźnienie tylko 5 dni – łącznie 55 dni, najlepszy wynik z całej trójki,
- w Polsce termin był najkrótszy (43 dni), ale opóźnienie najwyższe (20 dni), co dało łącznie 63 dni.
To oznacza, że polski rynek pozostaje najbardziej wymagający dla przewoźników; nie z powodu długich terminów, ale z powodu opóźnień po terminie.
Dane kwartalne pokazują, że największe napięcia płatnicze w Polsce przypadły na 2024 rok. W III kwartale 2024 roku Indeks Płatności osiągnął 85 dni (termin 65 dni, opóźnienie 20 dni), a w IV kwartale 2024 roku wyniósł 81 dni.
Rok 2025 przyniósł wyraźne uspokojenie: kolejne kwartały to 66, 66, 64 i 62 dni. I kwartał 2026 roku (63 dni) mieści się blisko tego poziomu, choć wzrost opóźnienia do 20 dni pokazuje, że dyscyplina po terminie znów się rozluźniła.
Raport Malcom Finance obejmuje 18 europejskich rynków. W I kwartale 2026 roku najniższe opóźnienia odnotowano w Niemczech i Szwajcarii, gdzie średnie wartości były ujemne, co oznacza płatności przed terminem (Niemcy płaciły średnio 18 dni przed terminem – to również największa poprawa kwartał do kwartału). Na czas regulowały należności m.in. Belgia i Słowenia.
Polska z opóźnieniem 20 dni wypadała gorzej niż Czechy (6 dni) i Słowacja (5 dni), ale lepiej niż Litwa (33 dni), Dania (25 dni), Hiszpania (25 dni), Austria (24 dni) czy Francja (19 dni). Największe pogorszenie względem poprzedniego kwartału odnotowano w Danii (+19 dni), Austrii (+18 dni) i na Litwie (+17 dni); Polska pogorszyła się o 11 dni.
Indeks Płatności Malcom pokazuje, ile dni średnio mija od wystawienia faktury do jej faktycznego opłacenia. Składają się na niego uzgodniony termin płatności oraz średnia liczba dni po terminie. Im niższy indeks, tym szybciej przewoźnicy otrzymują pieniądze i tym zdrowsza jest sytuacja płatnicza na danym rynku.
Wskaźnik powstaje na podstawie danych z faktur finansowanych przez Malcom Finance w sektorze TSL. Raport obejmuje ponad 300 tys. sfinansowanych faktur oraz bazę 90 tys. zweryfikowanych odbiorców z Europy. Dane dla Czech są analizowane od I kwartału 2021 roku, dla Słowacji od I kwartału 2022 roku, a dla Polski od I kwartału 2023 roku.
Poprawa rok do roku jest dobrą wiadomością, ale nie rozwiązuje najważniejszego problemu branży: długiego zamrożenia gotówki. Przy średnim oczekiwaniu 63 dni i opóźnieniu 20 dni po terminie przewoźnik nadal finansuje bieżącą działalność długo przed tym, jak otrzyma należność.
W takim otoczeniu szczególnego znaczenia nabiera weryfikacja kontrahentów, monitorowanie ich historii płatniczej oraz korzystanie z narzędzi zabezpieczających płynność. Dla wielu małych i średnich firm transportowych nie jest to już opcja, ale element codziennego zarządzania ryzykiem.
Oferujemy kompleksowe wsparcie dla firm TSL poprzez:
- szybkie finansowanie faktur,
- ubezpieczenie faktur,
- weryfikację kontrahentów i bazę prawie 90 000 sprawdzonych firm,
- przejrzyste warunki,
- dodatkowe finansowanie krótkoterminowe.
Umów się na niezobowiązującą rozmowę z naszym doradcą, który omówi bieżącą sytuację Twojej firmy i zaproponuje optymalne rozwiązania:
Mirosław Chodakowski, chodakowski@malcom.app, +48 787 976 006.
- Udostępnij:
- Email ↗
- Facebook ↗
- LinkedIn ↗